… mój typ mężczyzny, bez wahania wskazałabym na Paula Newmana. Podobał mi się już wtedy kiedy jeszcze miałam mleko pod nosem i podoba mi się do dzisiaj, kiedy jestem już dorosłą kobietą. No i wczoraj czytam w Euroman, że Paul Newman nie tylko był przystojnym facetem ale też był człowiekiem dobrego serca. Ponoć lubił gotować i był w tym bardzo dobry. Wymyślił jakieś sosy które zaczął sprzedawać pod nazwą Newmans Own.  Ponoć te jego sosy świetnie się sprzedają, a cały dochód idzie na działalność charytatywną. Na dzień dzisiejszy jest tego jakieś 250 mio. dollarów. To się nazywa mieć hojną rękę.  

Autor tekstu Karolina Zapolska. Kategoria Codzienne. 19 listopad 2008 godz. 11:50 4 komentarze

4 komentarze

  1. Madame pisze:

    Ja, han var virkelig en flot mand, men jeg vidste ikke, at han også arbejdede med velgørenhed – det gør ham jo også meget smuk indeni :o )

  2. Karolina Zapolska pisze:

    Ja, han var et smukt menneske!

  3. Catarina pisze:

    En mand efter mit hjerte og at han så også er en smuk mand gør jo ikke noget. :-)

  4. Catarina pisze:

    Selvfølgelig…vat en smuk mand. ;-)

Dodaj komentarz

Identyfikator (wymagany)

Adres e-mail (nie zostanie opublikowany) (wymagany)

Strona internetowa

Twój komentarz