Zmysły - XVI fotoakcja GTWb.
Oto portret mojej siostry który jest kobieco zmysłowy. ![]()
Tak poza tym przypomniała mi się pewna bardzo stara piosenka z Kabaretu Starszych Panów, którą pozwalam sobie zamieścić. Przepraszam za jakość nagrania, ale porysowała mi się płytka bo za często nosiłam ją w torebce, jeszcze w czasach kiedy nie było mp3 tylko płyty cd. Może to i dobrze, że są te trzaski bo nie jestem pewna czy mogę prezentować ją na mojej stronce. Piosenka pochodzi z 1964 roku, muzykę skomponował Jerzyy Wasowski, słowa napisał Jeremi Przybora a piosenkę zaśpiewała Irena Kwiatkowska. Prysły zmysły
Przychodzisz dziś z tym śmiesznym nastawieniem
by dmuchać mi w popiołu uczuć pył.
Cóż, kiedy wiem – nie buchnie już płomieniem
ten żar, co wszak się w ciele moim stlił.
Miłości grom już serca nie zapali
a żagiew krwi przysypał żużel zgliszcz
Pamiętać cię wciąż będę i tak dalej
lecz teraz – precz! Nie skowycz i nie piszcz!
Ref. Albowiem prysły zmysły
albowiem prysły zmysły
jak pajęczyny wątła nić.
Albowiem prysły zmysły,
albowiem prysły zmysły –
drobiazgi swoje weź i idź.
Kalosze włóż i zabierz laskę
już ust twych nie chcę ani ciastek.
Albowiem prysły zmysły,
albowiem prysły zmysły –
więc na cóż dłużej masz tu tkwić?
Ja sama wiem – te rzeczy się przeżywa
lecz swoich rzeczy nie przeżywaj tu.
Nie wzruszy mnie ataczek ani zgrywa,
ten pistolecik schowaj, proszę, tfu!
I po cóż ci to wszystko mam tłumaczyć?
Dojrzały wiek ze skroni włos ci starł.
Ach zrozum, że nie mogło być inaczej –
już dawny cel nie skupi naszych ciał.
Albowiem prysły zmysły,
albowiem prysły zmysły –
jak wątła nić przędziona z lnu!
Ref.Albowiem prysły zmysły,
albowiem prysły zmysły
i prysło pasmo zmysłów snu.
Na mym wieszaku palt nie wieszaj –
twojego życia z mym nie mieszaj!
Albowiem prysły zmysły,
albowiem prysły zmysły!
Wymelduj się i idź – c est tout!
Właśnie wróciłam z Polski z różnymi ciekawymi zakupami. Między innymi z maszynką do robienia makaronu. Pamiętam, że moja mama miała taką maszynkę, ale gdzieś się chyba zapodziała, albo wylądowała na śmietniku bo nigdzie nie mogłam jej znalezć. Tak więc kupiłam nową włoskiej produkcji ze stali nierdzewnej . Powinna być chyba dobra, bo włosi przecież słyną z robienia makaronu. Maszynka nazywa się Atlas 150 deluxe wellness firymy Marcato. Maszynka robi cztery typy makaronu: spaghetti, lasagne, tagliatelle og taglierini. Można do niej dokupić jeszcze inne przystawki np. do ravioli i to pewnie będzie nastepna rzecz którą dokupię. Tak poza tym już została wypróbowana i makaron wychodzi wyśmienity. Palce lizać!
Właśnie wróciłam z kolejnej podróży do Polski. Tym razem byłam w odwiedzinach u siostry i szwagra w Szczecinie. Płynełam promem z Kopenhagi do Świnoujścia i muszę powiedzieć że nawet przyjemnie mi się płynęło. Dużo miejsca, kajuta cała dla mnie, telewizja w kafejce, kawa też była ok. Lepiej niż pociągiem lub samolotem. Płynie się te 9 godzin ale zupenie jakoś tego nie odczułam. W dzień poczytałam książkę, a w drodze powrotnej po prostu poszłam spać. Następnym razem pewnie też wybiorę prom
A co!
Wczoraj wybrałam się na koncert grupy jazzo/rockowej Bandapart w składzie: Jakob Bro – gitara, Søren Kjærgaard-Wurlitzer , Jonas Westergaard – gitara basowa i Jeppe Gram – perkusja. Świetna muza, są świetnie zgrani, słychać że grają ze sobą nie od dzisiaj. No a tak poza tym to zawodowcy.
Po koncercie zabawiłam się w paparazzi i uwieczniłam ich jak sobie grali w piłkarzyki. Byłam akurat na zewnątrz i nie mogłam się opanować żeby im nie strzelić parę fotek.
Więcej zdjęć tutaj.
