Właśnie wróciłam z kolejnej podróży do Polski. Tym razem byłam w odwiedzinach u siostry i szwagra w Szczecinie. Płynełam promem z Kopenhagi do Świnoujścia i muszę powiedzieć że nawet przyjemnie mi się płynęło. Dużo miejsca, kajuta cała dla mnie, telewizja w kafejce, kawa też była ok.  Lepiej niż pociągiem lub samolotem. Płynie się te 9 godzin ale zupenie jakoś tego nie odczułam. W dzień poczytałam książkę, a w drodze powrotnej po prostu poszłam spać. Następnym razem pewnie też wybiorę prom :-) A co! Szczecin Szczecin Szczecin Szczecin Fido Mopel

Autor tekstu Karolina Zapolska. Kategoria Familie, Foto, Polen. 16 luty 2009 godz. 18:09 7 komentarzy

7 komentarzy

  1. Madame mówi:

    Velkommen tilbage Karolina! Jeg håber, du har haft det dejligt hos familien – dine billeder er meget smukke!

  2. meteor2017 mówi:

    A już myślałem, że duńskie dzieci i Karolina doczekały się śniegu na bałwanki i sanki :-)

    Też kiedyś płynąłem promem ze Świnoujścia do Kopenhagi. Pamiętam jacuzzi na promie o północy (zwłaszcza, że wtedy to był jeszcze rarytas). Lubię podróże i promem i pociągiem… ale prom to zawsze jakaś odmiana.

    Aha, kot się nie wyświetla w notce po polsku.

  3. meteor2017 mówi:

    Samolotem też lubię :-) A najbardziej lubię rowerem :-D

  4. Catarina mówi:

    Velkommen hjem Karoline – sikke smukke billeder du har med hjem.

  5. Catarina mówi:

    UPS Karolina sorry. :oops:

  6. &Madame
    Tak! Det er altid sjovt at være hos min familie. Godt at det ikke er langt væk fra Dk :-)

    &Meteor
    Kot juz jest. Urwalam mu ogonek w kodzie :-) Mnie to kusi isc na ten basen na promie. Pewnie nastepnym razem sie tam wybiore…a jacuzzi pewnie zalicze tak przy okazji
    ;-)
    ps. w Danii spadl snieg!

    &Catarina
    Tak! Det er hyggeligt at være hos min familie men det er også dejligt at komme tilbage hjem :-)

  7. meteor2017 mówi:

    U nas śniegu dopadało w nocy… widać było tyle zapasów (przyoszczędzali tej zimy i chyba przesadzili), że i dla Danii starczyło.

    Ogonek ucięłaś??? Auć! Dobrze, że w porę zauważyłem i mógł przyrosnąć z powrotem :-)

    Na moim promie nie było basenu – ale co jeszcze było to zwiedzilismy dokumentnie – i jacuzzi i saune, i jakieś bary i sklepy i taras (mimo że pora była nocna).

Dodaj komentarz

Identyfikator (wymagany)

Adres e-mail (nie zostanie opublikowany) (wymagany)

Strona internetowa

Twój komentarz