“A photograph is a secret about a secret. The more it tells you the less you know.” – Diane Arbus
Ostatnio oglądałam prace Diane Arbus (1923-1971), która znana jest z prowokacyjnych i zarazem niepokojących portretów Ameryki lat 60tych.
Tematem jej fotografii są transwestyci, ludzie psychicznie chorzy, ludzie ułomni lub fizycznie nietypowi, ubodzy emigranci, osoby chore i umierające - wszyscy ci którzy w tamtych czasach byli tematem tabu.
Kiedyś zapytana o cel swojej twórczośći odpowiedziała: “What I’m trying to describe is that it’s impossible to get out of your skin into somebody else’s.That somebody else’s tragedy is not the same as your own. (…) Most people go through life dreading they’ll have a traumatic experience. [These people] were born with their trauma. They’ve already passed their test in life. They’re aristocrats.”
Bardzo lubie jej styl – 6xx6 format, bezpośrednie światło lampy błyskowej dające duży kontrast, jak równiez to, że fotografowane postacie patrzą prawie zawsze prosto w kamerę. To wszystko sprawia, że jej fotografie są ostre, bardzo teatralne i niemal surrealistyczne w swoim wyrazie. Czytałem kiedyś, że Diane Arbus nigdy nie aranżowała swoich fotografii. Dla niej ważniejsze było uchwycenie osobowości fotografowanych postaci niż sama estetyka fotografii.
Więcej prac Diane Arbus można zobaczyć tutaj: fotos